Obserwatorzy

piątek, 11 maja 2012

z-początek.

I że, znowu od początku.
Nigdy nie ufaj ludziom, którzy wciskają Ci tanią bajeczkę 'o miłości'
Zaczęłam myśleć o całości.Całości i sensie przedstawionego świata, w którym widać małą kropkę nadziei, w której jest światło. I jednak morał z tego taki, że nawet jak czegoś nie zrobimy źle to i tak jednak życie będzie bolało, będą upadki, będą wzloty. Będzie jest i zawsze była ROZPIERDUCHA na całości po irytującym świecie kształcącym ludzki mózg na maszynę, może jednak jestem odmiennym człowiekiem, bo jestem inna... jestem jak UFO, które przybyło z zaświatów a jednak żyje w codzienności, zmienia sens, zmienia całość, ale jednak jest jak zwykły człowiek, i funkcjonuje jak on. Tyle że tego nie mogę ogarnąć. Po co mamy za każdym razem płacić za błędy jak można siąść w kącie ze słuchawkami w uszach i zapomnieć o wszystkim. To mało, przez to nie da rady uciec od rzeczywistości, tak czy tak nas dosięgnie i dogoni... a  my wpadniemy w jej sieć. Bez sensu.. wszystko bez sensu. W sumie po co nasze starania jak i tak wszystko uleci z powietrzem gdy umrzemy. Nasza niewinna naiwność. Niewinna ale jednak skuteczna.


1 komentarz:

  1. masz piekne mysli i cudowne przeslanie
    ocenilabys tez mojego bloga http://zyciealicebeliger.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń